czwartek, 19 lipca 2007

Los polskich pielęgniarek w UE

Los polskich pielęgniarek w UE
W marcu 2004 roku rząd polski był pewny swego: udało się zatrzymać polskie pielęgniarki w kraju. Czy aby na pewno?

Na fali ostatnich doniesień o oddaleniu przez Trybunał Sprawiedliwości skargi w sprawie nie uznawania kwalifikacji na terenie UE, warto poznać drugą stronę medalu tego zagadnienia.

Rząd RP za wszelką cenę chcąc zatrzymać pielęgniarki w kraju (właściwie to należałoby napisać "w najmniej kosztowny sposób") grał z UE podczas negocjacji na zwłokę. Gdy w marcu 2004 dostał upomnienie od UE że nie przygotował definicji zawodu pielęgniarki a co za tym idzie nie przygotował jasnego dokumentu określającego jej status pod względem wykształcenia i kompetencji, po prostu podał że pielęgniarka to coś pomiędzy salową a pielęgniarką, ze słabym przygotowaniem teoretyczno- praktycznym. Dziś świadomi tego kontynuatorzy bohatersko "walczą" o pielęgniarki wysyłając skargę na to co sami "zmalowali" trzy lata temu, co jest tylko zagraniem obecnych rządzących pod publiczkę.

Pomijam już fakt, że skoro pielęgniarki kształcone w Polsce mają tylko kwalifikacje pomocy pielęgniarskich, to 3/4 pielęgniarek w Polsce, na mocy działań polskiego rządu, powinno zostać zwolnionych z pracy lub oskarżonych o przekraczanie swoich kompetencji zawodowych. Tyle bowiem pielęgniarek ukończyło Liceum Medyczne lub Medyczne Studium Zawodowe. Odsetek tych które kończyły pielęgniarstwo na Akademii Medycznej w Polsce jest znikomy. I to wcale nie dlatego że te po Liceach Medycznych nie chciały studiować. Po prostu nie dostały pozwolenia na studiowanie od swoich przełożonych i by studiować musiałyby zwolnić sie z pracy.

Życie jednak spłatało rządzącym figlarzom figla, gdyż np. w Wielkiej Brytanii pielęgniarki po Liceum Medycznym otrzymują pracę na równi z koleżankami po studiach medycznych i na dobry początek zarabiają netto ok dziewięciu razy więcej niż po 10 latach pracy w Polsce. Według nowych przepisów (Agenda for Change) regularne podwyżki w tej grupie zawodowej przysługują dwa razy do roku. Pielęgniarki mają nie tylko prawo, ale też obowiązek podnoszenia swych kwalifikacji zawodowych. Szpitale chętnie sponsorują dla nich szkolenia i studia wyższe. Czego piszący te słowa jest żywym przykładem. Kultura pracy, standard szkoleń i poziom wypoczynku pielęgniarek w Wielkiej Brytanii jest nieporównywalny z polskim traktowaniem pielęgniarek jako taniej siły roboczej, stworzonej do obsługi kaczki i podsuwacza.

Biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na pielęgniarki w starych krajach UE, polskich pielęgniarek będzie powoli lecz stopniowo ubywać w Polsce. Cóż, każdy rząd ma to na co sobie zasłużył. Szkoda tylko tych którzy w Polsce będą korzystać z opieki medycznej. Oni z pewnością na taki los sobie nie zasłużyli.

Autor: Artur Soltysiak
materiał został opublikowany w Wiadomosci24.pl
(2007-07-19)

2 komentarze:

emigr06 pisze...

Nie miałam pojęcia że rząd zrobił nam takie świństwo. Teraz rozumiem czemu nie chciano wydać mi zaświadczenia że spełniam wymogi unii europ. Dopiero po mojej interwenci w naczelnej izbie wydano mi to zaświadczenie że spełniam wymogi ogólne bo ukończyłam tylko liceum medyczne. Kwalifikacje zostały uznane w UK i dostałam prace pielęgniarki. Teraz wróciłam do kraju i usłyszałam że ta praca się do niczego nie liczy i ani szpital ani izby tej pracy nie akceptują. Czy to kolejny chwyt polskiego rządu żeby zniechęcić nas do wyjazdu?

Artur Sołtysiak pisze...

Witaj emigr06!
Wziąłem sobie Twój komentarz bardzo do serca, zwłaszcza fakt że po powrocie do PL masz trudności z uznaniem stażu. Czy mogłabyć podzielić się ze mną szczegółami?
Sązę że wtedy udałoby się nam wybrnąć z tej sytuacji.
Proszę pisać na adres: pielegniarki@aol.com

Pozdrawiam
Artur Sołtysiak - Administrator

Wyszukiwarka EBM - wyszukiwarka dla specjalistów: pielęgniarek i lekarzy

TWOJE ZDROWIE - wyszukiwarka dla pacjentów